Liban

 

Liban

Panika w oczach.
– Co robić, jak działać? Po co tam jechać, co można robić w Libanie przez miesiąc?
Telefon do przyjaciela jest jedynym wyjściem z sytuacji.
– Słuchaj, byłeś w Libanie, co tam można robić przez miesiąc?
W słuchawce słyszę zduszony śmiech.
– Nic nie można robić, tam jak staniesz na granicy z Syrią już widzisz koniec państwa, daj sobie spokój nie jedz! Zanudzisz się na śmierć.

Pojechałam.
Pierwsze dwa dni w Bejrucie nie należały do najciekawszych, przez chwilę nawet szukałam biletu powrotnego, a pogłowie kołatała się myśl, że tym razem hasło – jest ryzyko, jest zabawa – nie sprawdziło się.

no images were found